Kopytko |
|
smutny wiersz...Tańcząca NinaDlaczego umarła Nina na strychu pośród mokrych prześcieradeł okręciła szyję sznurkiem od bielizny jeszcze patrzyła przez niewielkie okno gdy przyszła śmierć fioletowa - złota złota - fioletowa jak samotność umarła Nina nie żyje nietoperz przysiadł na włosach w puste oczy zagląda - myśli I człowiek - myśli a to Nina umarła na sznurku od bielizny zawisła kiedy biodrem jedwab potrąca patrzą na nią i ściskają pięści mężczyźni o chmurnych mięśniach i o twarzach jak negatyw słońca które światłem rozbłyśnie zalśni na wysokich obcasach wspięta w powietrzu na palcach idzie i trzyma w rękach jakiś śpiew jakiś wiatr tańczy piersi każda osobno głębiej wycięty trójkąt serca kręte drogi krwi odpływa przypływa wygina szyje biodra rozkołysane senne biodra wstające wiecznie zasypiające w tym samym ruchu brzuch opowieść o brzuchu głos głos który wabi głos który odpycha głos który mięśnie napręża opowiada o smagłej powierzchni ciała o nagłych przegięciach skrętach zdławiony milionem pocałunków łkający zwierzęcy głos usta wypukłe sukienka wzdęta ręce zaciśnięte usta otwarte - ręce i stopy, stopy - właśnie jak duszny wąski sen tańczy Nina na sznurku na zwykłym nie żyje Nina i czemu taką piękną ma szyję takie nogi i słowa refrenu je t'aime Halina Poświatowska Ten wiersz kiedyś dostałam kiedyś od czytelnika mojego wcześniejszego bloga, dostałem go w mailu, wiersz ten jest piękny, ale i smutny, bo Nina nie żyje.. Nie powiem, w jakich okolicznościach dostałam go, ani Tobie czytelniku,ani nikomu innemu ale zwróć uwagę na piękno otaczającego świata i piękną Ninę, która już nie widzi tego świata. I tak mnie natchnęło, że czasem biegniemy i niedostrzegany tego piękna, bo jest ono na drugim planie a w końcu nie mamy za wiele czasu na te ziemskie przebywanie by zapomnieć popatrzeć, choć 5 minut, co dzieje się za oknem.. ![]() |